Kojarzysz pewnie internetowe memy z „januszem”? Zabawne obrazki z małpą obdarzoną bardzo dużym nosem? Przeważnie w zabawny lub ironiczny sposób komentujące polską rzeczywistość. Połączenie prześmiewczych tekstów z wyglądem twarzy zwierzęcia budzi komiczne skojarzenia. Kim jednak naprawdę jest rzeczywisty bohater tych obrazków. Cóż to za stworzenie które budzi tyle radości?

Zwierzę przedstawiane na tych zdjęciach należy do rodzaju Nasalisnosacz. Jest jedynym przedstawicielem tej rodziny. Jego prawdziwa nazwa brzmi Nosacz sundajski bardziej jednak jest znany jako  Bekantan. Żyje sobie Bekantan spokojnie z liczną rodziną na pięknej równikowej wyspie Borneo w południowo-wschodniej Azji. Jego domem są głównie przybrzeżne namorzynowe lasy i lasy deszczowe wzdłuż rzek oraz w ich ujściach.

Miejscowi mieszkańcy nazywają go w języku indonezyjskim „monyet belande”, co oznacza „małpa holenderska”. Jest to pewnego rodzaju zemsta za kolonizację Indonezji przez holenderskich kolonistów. W ten sposób Indonezyjczycy odpłacają kolonizatorom za przejęcie władzy nad Indonezją w XVII wieku oraz podbicie całego kraju. Ciekawy rodzaj zemsty😉

Niestety kłopoty naszego sympatycznego nosacza nie skończyły się razem z końcem epoki podbojów kolonizacyjnych. Można wręcz stwierdzić, że dopiero się zaczęły. Rolę najeźdźców, kolonizatorów przejęły spółki oraz firmy gorączkowo i agresywnie pozyskujące drewno, olej palmowy i inne bogactwa naturalne tego tropikalnego raju. Dynamiczny rozwój tej gałęzi gospodarki nie idzie w parze z ochroną środowiska. Z poszanowaniem enklaw dzikich zwierząt. Z troską o zachowanie pierwotnej puszczy w najlepszym stanie. Zyski wygrywają z potrzebami naszych „braci mniejszych”.

Nosacz sundajski

Nosacz sundajski
Nosacz sundajski

 

Najbardziej bogaty w bioróżnorodność rejon wyspy jest nazywany „Sercem Borneo”. Jest to obszar w górach, porośnięty gęstym lasem równikowym. Niestety obszar tego lasu ulega stałemu i szybkiemu zmniejszeniu. Jest to proces niezwykle gwałtowny. Jeszcze niedawno równikowa puszcza zajmowała większą część – czyli 75% obszaru wyspy. Według ostatnich szacunków teren zajmowany przez równikową puszczę skurczył się o 25%. Obecnie tylko połowę powierzchni Borneo pokrywają lasy. Odwieczna puszcza znika wśród hałasu i trocin. Kurczy się zarazem siedlisko naszego sympatycznego bohatera.

Można by zapytać: „Nosacz sundajski – Co dalej?”

 

No właśnie. Co możemy zrobić żeby pomóc nosaczom obronić ich siedliska? Jak zapewnić temu gatunkowi przetrwanie? Czy konieczny jest wyjazd na Borneo i przykucie się łańcuchami do drzew?

Obecnie istnieją inne formy pomocy ginącym gatunkom. Pierwszą sprawą jest wiedza. Edukujmy siebie i innych ludzi w temacie ochrony ginącego świata. Dzielmy się wiedzą. Znajdźmy fundacje które pomagają chronić naturalne środowisko.  Wielu fundacji zajmuje się pozyskiwaniem funduszy poprzez np.: sprzedaż interesujących gadżetów promujących idee, lokalnych produktów oraz rękodzieła, lub sprzedaż produktów ekologicznych pozyskiwanych w zrównoważony sposób. Mówmy głośno w imieniu tych którzy sami głosu nie mają.

My polecamy nasz BEKANTAN Energy Drink. To napój gazowany, z wysoką zawartością kofeiny, stworzony z myślą o osobach aktywnych, sportowcach i wszystkich tych, którzy szukają zastrzyku energii w okresach wzmożonego wysiłku psychicznego i fizycznego.

Co najważniejsze BEKANTAN to napój WEGAŃSKI, bez syntetycznych witamin, barwników i cukru, który zastąpiliśmy stewią.

Przewiń do góry